archeologia cyfrowa

Wzlot i upadek flash mobów

Z cyklu „archeologia cyfrowa”.

Flash mob to sztuczny tłum ludzi, który pojawia się w miejscu publicznym i podejmuje się często zaskakujące dla innych akcje w przestrzeniach publicznych. To zjawiska z pogranicza sieci, które były popularne na początku lat dwutysięcznych. Dziś to zjawisko praktycznie nieistniejące, mające dawno za sobą szczyt popularności ale dalej warte uwagi.

Pierwszy flash mob na świecie

Dwa lata po 11 września 2001 roku, trzy miesiące po rozpoczęciu II wojny w Zatoce Perskiej (czyli inwazji na Irak), w czerwcu 2003 roku miał miejsce pierwszy udany flash mob. To tło historyczne jest ważne, ponieważ w Nowym Jorku straumatyzowanym terroryzmem Al Kaidy pojawiła się nowa moda, która w ciągu kilku miesięcy rozprzestrzeniła się na cały świat i dotarła również do Polski. Była ona oddalona od polityki tak bardzo, że może sprawiać wrażenie, że była to forma ucieczki od rzeczywistości.

Pierwszy flash mob zgromadził ok. 130 osób, które udały się do domu towarowego Macy na Manhattanie, wjechały na 9 piętro i w dziale z wykładzinami zaczęły dopytywać sprzedawców o „dywan miłości”, który chcą kupić wspólnie dla swojej komuny.

New York Times po latach, rozmawiając z organizatorem pierwszego wydarzenia pisał:

Flash mob powstał jako rodzaj zabawnego eksperymentu społecznego, mającego na celu zachęcenie do spontaniczności i organizowania dużych zgromadzeń, które tymczasowo zajmowałyby przestrzenie komercyjne i publiczne, aby pokazać, że jest to możliwe.1

Miało to w sobie pewien antykapitalistyczny wydźwiek, choć interpretacji tego zjawiska jest bardzo wiele. W Google Scholar możemy znaleźć tysiące artykułów badających różne aspekty flash mobów - nie wchodząc jednak w uniwersyteckie licencjaty - wszystko zależało nie tyle od uczestników co od organizatorów wydarzeń, którzy zaczęli się pojawiać na całym świecie budując fenomen tego zjawiska.

O ile dziś pierwszy flash mob może przypominać męczącą zabawę nastolatków z TikToka to wtedy był powiewem świeżości.

Pierwszy Flash mob w Polsce

Moda przybyła do Polski już po kilku miesiącach i 20 listopada 2003 roku na forum Gazeta.pl był reklamowany pierwszy flash mob, który miał się odbyć w Warszawie2. Planowana akcja odbyła się 6 grudnia na stacji Centrum w Metrze Warszawskim.

Flash mob polegał na zaskoczeniu innych spontanicznym upuszczaniem łyżek i łyżeczek dokładnie o godzinie 15:31, czyli w momencie wjazdu metra na peron. Wydarzenie okazało się sukcesem, na peronie pojawił się tłum który upuszczał łyżki. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z planem, tłum nie wyglądał na spontaniczny a łyżki zaczęły upadać przed wjazdem metra na peron.

Na stronie organizatorów pojawiły się komentarze krytyczne.

(…)na własne oczy widziałem, jak około 15.35 jakieś ucieszone dzieci zaczęły znów rzucać na stacji łyżeczki. Takiego czegoś nie powinno być. Robili sobie też zdjęcia z łyżeczkami wysoko w górze, znów naruszenie zasad(…)

Mimo tego od tamtej pory łyżka stała się symbolem grupy Warszawski Front Abstrakcyjny (WFA), która była odpowiedzialna za „akcję sztućce” a sama grupa organizowała jeszcze dziesiątki kolejnych akcji3.

Akcja Metamorfoza WFA z 17 września 2005 roku.

Narzędzia profesjonalizujące

Gdy flash moby stawały się popularne internet nie był jeszcze narzędziem powszechnym, dostęp do niego miało 61,7% w USA a w Polsce 24,9% gospodarstw domowych4. Oczywiście dostęp ten był szeroko rozumiany i nie oznaczał stałego łącza, który wtedy był bardzo niszową usługą. Oznacza to, że realnych i regularnych użytkowników było znacznie mniej.

Dlaczego o tym wspominam? Ponieważ wieści o flash mobach nadchodzących rozchodziły się pocztą pantoflową, SMSami i e-mailami. To sprawiło, że grupy twórców flashmobów zarządzały pokaźnymi bazami odbirców, jednocześnie ich zwoływanie lub wszelkie zmiany w scenariuszu mogły nie dotrzeć do wszystkich odbirców. Powszechną praktyką w tamtym czasie było sprawdzanie poczty e-mail tak jak tradycyjnych skrzynek pocztowych np. raz w tygodniu, w kawiarence internetowej.

Ponieważ flash moby wymagały synchronizacji to często stosowaną praktyką było rozsyłanie uczestnikom prostej aplikacji, która za pośrednictwem sieci była w stanie wyświetlić czas zegara atomowego. Coś co jest oczywiste i automatycznie dzieje się w naszych telefonach wymagało jeszcze w 2003 roku wspólnego synchronizowania zegarków.

Schłek flash mobów

Flash mob Straży Miejskiej w Warszawie

Ideą stojącą za flash mobami była spontaniczność i wzbudzenie zdumienia innych. Jak to jednak zrobić gdy o flash mobach wie już każdy? Światowe media jak i Teleekspres opowiadał o zjawisku, które z niszy i pewnego rodzaju kontrkultury stało się czymś normalnym.

A gdy pojawiła się świadomość, pojawił się też marketing. Flash moby pojawiły się nie tylko jako inscenizacja w reklamach telewizyjnych ale i stały się same w sobie nośnikiem reklamowym. Firmy prześcigały się w organizowaniu lepszych i gorszych, nieobowiązkowych i obowiązkowych flash mobów dla pracowników po to by wypromować swoją firmę.

Do dziś flash moby pojawiają się, choć już praktycznie tylko w tej tanecznej formie. Niektóre instytucje dalej uważają go za modny sposób promocji, jak wyżej widoczna akcja z 2019 roku Straży Miejskiej w Warszawie. Warszawski Front Abstakcyjny dalej organizuje raz do roku, w połowie stycznia, akcję która polega na świętowaniu sylwestra - na akcje przychodzi jednak już tylko kilka osób. Ale czy może być popularnym, modnym i młodzieżowym zjawiskiem coś co robi Warszawska Straż Miejska?

Przypisy

  1. Mobs Are Born as Word Grows by Text Message, New York Times

  2. Wpis reklamujący flash mob w Warszawie z 20.11.2023 r.

  3. Strona Warszawskiego Frontu Abstrakcyjnego i opis akcji „sztućce”

  4. Dostęp do internetu w USA i dostęp do internetu w Polsce w 2003 roku