przegląd prasy
Przegląd prasy cyfrowej 22.05-08.06
O terroryźmie, eboli i antyszczepionkowcach.
Kiedyś interesowanie się technologią było przyjemnym doświadczeniem - dowiadywaliśmy się o pozytywnych innowacjach i pomysłach. Teraz to jak czytanie kolejnych wiadomości o tym, że Rzym płonie. Jesteśmy bardziej świadomi czy może produkcja Walkmanów była mniej destrukcyjna?
W dzisiejszej prasówce znów sporo nieprzyjemnych wieści - ale w tym morzu problemów nie dajmy sobie odebrać tego co pozytywne. Zapraszam do czytania.
Sprzedadzą nam sznurek

Rośnie napięcie między entuzjastami sztucznej inteligencji i jej przeciwnikami. Narastające negatywne emocje związane są ze strachem o eliminację zawodów tradycyjnie postrzeganych jako umysłowa (dziennikarze, urzędnicy, programiści, graficy, pisarze itd.). To też strach o zasoby naturalne, które pochłaniane są w dramatycznym tempie przez serwerownie co radykalnie wpływa na okolice gigantycznych centrów danych. O ile w Unii Europejskiem nie musimy aż tak się martwić o tyle w krainie wolności Donalda Trumpa miejsca gdzie pojawiają się wielkie serwerowie uderzają w lokalne społeczności. Strach o dostęp do wody wywołuje sprzeciw a nowe centrum danych oznacza gwałtowne wzrosty cen prądu. Siedmiu na dziesięciu Amerykanów nie chce mieszkać w pobliżu takiego miejsca.

The Atlantic zwraca uwagę, że dysusja o AI w internecie jest też udziałem botów. Przeciwnicy często nieświadomie sami używają sztucznej inteligencji, na przykład tworząc grafiki przez AI, które są przeciwko budowie centrów danych (wykorzystywanych min. do generowania takich obrazków).
Jest w tym oczywiście pewna sprzeczność, że protestujący wykorzystują narzędzie przeciwko któremu protestują. Z drugiej strony - dlaczego nie? Jest to oczywiście trochę dziwaczne ale chyba nikt na poważnie nie wykorzystuje już argumentu, że jeśli nie podoba nam się działanie technologicznych korporacji to powinniśmy przestać korzystać z Internetu?
The Guardian zwraca uwagę na to, że rozhuśtane emocje społeczne mogą prowadzić do anty-korporacyjnego ekstremizmu i terroryzmu. Od gościa, który rzucił koktajlem mołotowa w bramę apartamentu Sama Altmana (szefa Open AI) po aresztowanie we włoszech influencera, który planował serię antytechnologicznych zamachów. Korporacje na strach i nieufność, która może prowadzić do przemocy, reagują tak jak robią to tylko korporacje - zwiększając wydatki na ochronę i rzucając drobne po to by wyprać swój wizerunek. Dlatego OpenAI zapowiedziało przeznaczenie 250 milionów dolarów na programy, które mają pomóc przystosować się pracownikom do trzęsienia ziemii na rynku pracy jakie już wywołują modele językowe.
The Atlantic: https://www.theatlantic.com/technology/2026/06/data-centers-activism-ai-slop/687396/
Krytyka Polityczna: https://krytykapolityczna.pl/swiat/usa-ai-sztuczna-inteligencja-centra-danych-szkodliwosc-protesty-mieszkancow/
70% amerykanów nie chce mieszkać w pobliżu centrów danych: https://news.gallup.com/poll/709772/americans-oppose-data-centers-area.aspx
Ekstremizm anty-AI (The Guardian): https://www.theguardian.com/technology/2026/jun/07/anti-ai-tech-extremism-violence
Obdarte z tajemnicy
Brzmiałem nieco rewolucyjnie wyżej - prawda? ;-) Ale to nie jest tak, że jestem radykałem - nie uważam, że należy krytykować każdy aspekt sieci neuronowych i doskonale gdy są one wykorzystywane w dobrych celach.

Rozwiązanie zagadki jest szalenie satysfakcjonujące i tak się właśnie stało. Przy pomocy sztucznej inteligencji odkodowano manuskrypt, który od 400 lat był tajemnicą. Szyfr Borga mający ponad 400 stron spoczywał w bibliotece Watykanu i jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy o czym jest, to dlatego że używał nieznanych nam wcześniej znaków. No i cyk, odkodowane. Księga zawiera setki receptur, które miały leczyć choroby i została prawdopodobnie zaszyfrowana by jej właściciel nie został oskarżony o czary. Całkiem ironiczne, że finalnie księga trafiła do Watykanu.
BBC, odszyfrowany manuskrypt: https://www.bbc.com/future/article/20260527-plots-love-letters-and-diplomacy-the-medieval-secrets-being-revealed-by-ai

Gra znaleziona ponad 100 lat temu w holenderskim mieście Heerlen (zbudowanym na ruinach Coriovallum) może pokazać nam, jak spędzali czas rzymscy legioniści. Zasady tej gry były do niedawna tajemnicą - ale dzieki AI udało się odtworzyć prawdopodobne zasady. Nie ma oczywiście 100% pewności jak w manuskrypcie powyżej ale wiele wskazuje na to, że była to gra dla dwóch osób z wykorzystaniem pionków.
Dużym elementem odgadywania zasad gry były ślady zużycia kamienia.
Pełne zasady gry: https://ludii.games/details.php?keyword=Ludus%20Coriovalli
Można też spróbować zagrać: https://ludus-coriovalli.web.app/
Aplikacje randkowe dla antyszczepionkowców

Tak, antyszczepionkowcy w USA mają swoje aplikacje randkowe. Tak, jedna z nich nazywa się PureBlood (czyli CzystaKrew). Właściwie nie wiem jak to skomentować. Lepiej poczytać:
The Wired: https://www.wired.com/story/anti-vax-dating-apps-are-going-irl-people-are-mad-as-hell-about-it/
Smartfony a epidemia eboli

Jak ma się produkcja elektroniki do wybuchów epidemii Eboli? Jak okazuje się połączenie jest i to wcale nie absurdalne. Nielegalne wydobycie kobaltu, złota i innych minerałów niezbędnych do produkcji elektroniki prowadzi do wylesiania ogromnych areałów w Kongo. Wylesianie zabiera przestrzeń życiową nietoperzom, które przenoszą wirusa. Większe zagęszczenie nietoperzy i większe ich natężenie w skupiskach ludzkich prowadzi do wybuchów epidemii.
Nielegalne wydobycie minerałów w Kongo to gigantyczny obszar powierzchniowy i ekonomiczny - nielegalne górnictwo obejmuje 30% lokalnych gospodarstw. Dlaczego? Jest to bardziej opłacalne niż rolnictwo, które jest nękane nieobliczalnymi opadami deszczu (kłaniają się zmiany klimatu).
I wszystko znów przez te cholerne nietoperze.
The Guardian: https://www.theguardian.com/world/2026/jun/05/ebola-mineral-mining-smartphones-congo