przegląd prasy

Przegląd prasy cyfrowej 15-21.05

Wydanie przegadane o konferencji Google IO 2026.

Cześć, dzisiejsza prasówka jest naprawdę wymęczona! Ze względu na różne zobowiązania zawodowo-życiowo-prywatne nie będzie felietonu w najbliższy poniedziałek. Ale to okazja do malutkiej zmiany - felietony przekładam na czwartki a prasówki będą w poniedziałki (od czerwca). Taka drobnica ale chyba będzie miała trochę więcej sensu.

Tymczasem w dzisiejszym przeglądzie:

Konferencja Google IO 2026

Odbyła się konferencja Google IO 2026. Nie będę jej streszczać w całości ale jest jeden wniosek - Google jest w szale wrzucania i integrowania każdej usługi ze swoim AI.

All the Gemini announcements from Google I/O 2026 | Mashable

Sztuczna inteligencja Gemini z punktu biznesowego może mieć sens. Google ma wiele usług z których może pobierać dane na temat swoich użytkowników i przerzucać je między zdjęciami, wyszukiwaniem, mapami, plikami na dysku a mailami i smsami. To duża przewaga w porównaniu do konkurencji, to przewaga którą mogą monetyzować. Mimo, że ChatGPT zaczął wcześniej i z dużym przytupem to Google dogoniło konkurenta pod względem liczby użytkowników.

Zamiast jednak kibicować Googlowi wolałbym, żeby wszystko to stanowiło dzwonek ostrzegawczy i zachęcało czytelników by się z tych usług ewakuować.

Link (o tym, że Google zaczyna wygrywać wyścig AI, paywall): https://www.nytimes.com/2026/05/19/technology/personaltech/google-gemini-ai.html

Wyyyyyydłużony pasek wyszukiwania

Zmienia się też sposób w jaki korzystamy z internetu i wyszukiwarek. Zamiast hasłowego wpisywania kwerend i sprawdzania linków, użytkownicy coraz częściej wpisują długie zapytania i pełne zdania do Google. Wynik to podsumowania, które generuje sztuczna inteligencja a linki są dopiero pod spodem. Dlatego, żeby zrobić więcej miejsca na długie pytania Google wydłuża pasek wyszukiwania pierwszy raz od 25 lat.

A person walks across a stage where a screen shows a giant version of the Google search bar.

Myk polega na tym, że podpowiedzi i podsumowania od AI dalej halucynują. Według badań dalej jedno na dziesięć wyszukiwań kończy się podaniem przez AI głupoty. Dodatkowo sztuczna inteligencja skanująca sieć w poszukiwaniu odpowiedzi na zadane pytanie nie umie jeszcze ocenić jakości źródeł i często pobiera odpowiedzi z Facebooka i Reddita. A gdy jeden z dziennikarzy technologicznych na swoim blogu napisał, że jest mistrzem w jedzeniu hot-dogów to później AI to powtarzało bezkrytycznie.

Link (halucynacje i test podsumowań robionych przez wyszukiwarkę, paywall): https://www.nytimes.com/2026/04/07/technology/google-ai-overviews-accuracy.html

Link (sprawa z jedzeniem hotdogów, bez paywalla): https://www.bbc.com/future/article/20260218-i-hacked-chatgpt-and-googles-ai-and-it-only-took-20-minutes

Wielki brat patrzy

Koniec końców Gemini zostanie wepchnięte nawet do… okularów. Pierwsze podejście Googla było w 2012 roku i skończyło się sromotną porażką. Google Glasses sprzed 14 lat na zapowiedziach prezentowały się ciekawie a w rzeczywistości okazały się niefunkcjonalnym i dziwnym gadżetem.

Google Glass Explorer Edition (pictures) - CNET
Pierwsze okulary były niezłą porażką. Może dlatego, że wyglądały zbyt futurystycznie? Źródło: https://www.cnet.com/pictures/google-glass-explorer-edition-pictures/

Teraz jest trochę inaczej, inteligentne okulary będą miały ładną formę, mają robić ładne zdjęcia i mieć rzecz jasna wbudowane Gemini. Wszystko ma być spięte z zegarkiem i smartfonem.

Samsung And Google Just Teased Their Upcoming Android XR Smartglasses ...
Nowe okulary będa wyglądały nieco lepiej.

Nie jest to rewolucja, to tak naprawdę słuchawki i kamerka wbudowana w oprawki okularowe a resztę robi podpięty bezprzewodowo smartfon. Nie ma wyświetlacza więc wszystko jest bardzo podobne do istniejących już od 5 lat okularów RayBan Stories (czyli okularow od Mety/Facebooka). Niestety mamy też już 5 letnie doświadczenie, że okulary z wbudowaną kamerką są nadużywane przez zboczeńców i korporacje. Zaczynajac od kretynów nagrywających z ukrycia i bez zgody innych a kończąc na szkoleniu modeli AI na naszych nagraniach.

Link (wykorzystanie okularów do podglądactwa, paywall): https://www.wired.com/story/the-rise-of-the-ray-ban-meta-creep/

Link (wykorzystanie okularów do podglądactwa, bez paywalla): https://futurism.com/future-society/meta-ray-ban-smart-pervert-glasses

Link (zapowiedź okularów na blogu google, bez paywalla): https://blog.google/products-and-platforms/platforms/android/android-xr-io-2026/

Zamiast o Torkarczuk

W tym tygodniu połowa branży technologiczno-prywatnościowej pisze o Oldze Tokarczuk. Komentatorów szkuje, że noblistka mówi do swojego czata per kochana i używa go do pisania i rozwijania wątków. W tym samym czasie Rzeczpospolita pisała o innej aferze książkowej. „The Future of Truth” Stevena Rosenbauma, książka o tym jak AI będzie wpływać na prawdę zawiera zmyślone przez sztuczną inteligencję cytaty. Całkiem ironiczne prawda? Zresztą mieliśmy niemal identyczną sytuację z dziennikarką Karoliną Opolską, która napisała książkę o prawdzie i teoriach spiskowych by później zostać przyłapaną, że AI zmyśliło jej przypisy.

Zamiast skupiać się na pojedyńczych przypadkach, myślę że ciekawy miernikiem tego jak sztuczna inteligencja wchodzi w nasze życie są dane na temat liczby książek, które sprzedaje Amazon. Od czasu wypuszczenia ChataGPT liczba publikowanych ebooków na Amazonie wzrosła trzy razy.

Link (Rzeczpospolita o „Future of Truth”, paywall): https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art44415461-napisal-ksiazke-o-prawdzie-i-ai-wykorzystal-cytaty-zmyslone-przez-sztuczna-inteligencje

Link (Opracowanie różnych badań dot. AI, w tym tego dot. sprzedaży książek na Amazonie, paywall):
https://www.washingtonpost.com/technology/2026/05/20/data-shows-that-ai-slop-is-taking-over-books-lawsuits-music-science/

Link (Samo badanie, bez paywalla): https://www.nber.org/papers/w34777

Nawilżacze i piekło X’a

Washington Post przeprowadził śledztwo na temat użytkownika XFreeze na Xie. Anonimowe konto (prowadzone prawdopodobnie z Indii), wyróżnia się tym, że obserwuje je Elon Musk i podaje dalej. Musk w tym roku wszedł w interakcję z XFreeze ponad 400 razy i to całkiem nieźle biorąc pod uwagę, że wpisy Muska są obserwowane przez 240 milionów użytkowników.

Jak zdobyć sympatię i zaprzyjaźnić się przez internet Muska? Cóż, XFreeze po prostu wyraża bezgraniczną wdzięczność za wszystkie produkty Muska, broni go gdy ten przegrywa sprawy sądowe, twierdzi że samochody Tesla są najlepsze na świecie a Starlinki są „kręgosłupem dla ludzkości”.

Ale to nie jest relacja jednostronna. Elon Musk wchodzi w interakcje i napędza XFreeze wyświetlenia a właściciel konta z tego tytułu otrzymuje pieniądze. Monetyzacja platformy sprawiła, że użytkownicy prześcigają się w kontrowersjach by zarobić trochę na wyświetleniach. To zresztą nie pierwszy raz gdy osoby z Indii tworzą treści na platformę, które bazują na kontrowersjach i propagowaniu rasizmu nie po to by szerzyć ideologię ale na tym zarabiać.

A dlaczego Elon to robi? Cóż, zdaje się że chce udsotępniać pochlebne opinie o sobie, nawet jeśli są pisane nie z miłości a wyrachowania.

Link (za paywallem): https://www.washingtonpost.com/technology/2026/05/13/elon-musk-engages-with-anonymous-x-acount-xfreeze-more-than-any-other/

Wielki biznes z dziećmi w tle

Temat zasługuje na zdecydowanie większe opracowanie niż mój skrót, który dziś tu wrzucam. Ale wrzucam, bo lepiej temat zapowiedzieć niż przemilczeć.

Meta w USA opłaca influencerów, lekarzy i sportowców by pozytywnie wypowiadali się o Facebooku i Instagramie oraz zachwalali je jako bezpieczne dla dzieci i młodzieży. To kolejna odsłona lobbingu, mająca ocieplić wizerunek i pokazać jak dużą troskę o milusińskich wykazuje amerykańska korporacja. Wszystko dlatego, że w kolejnych krajach wprowadzane są regulacje prawne ograniczające dostęp do mediów społecznościowym nastolatkom przed 16 rokiem życia a w USA trwa kolejna próba przepchnięcia Kids Online Safety Act (które nie jest tak radykalne ale nakłada szereg obowiązków na platformy).

Będzie wiec o wykluczeniu społecznym, o tym że jednak media społecznościowe dzieciom służą i w ogóle odczepcie się od waszych dzieci. Jednocześnie Meta musi grać na wielu fortepianach, są kraje gdzie trzeba bronić tego co jest - czyli braku regulacji, są kraje gdzie ograniczenia już obowiązują (albo niedługo będą, patrz Wielka Brytania). Jeśli nie da się tego powstrzymać to korporacja może starać się przynajmniej zrzucić odpowiedzialność za weryfikację wieku na kogoś innego - i tak proponują, żeby wyznaczyć na przykład Apple i Google a nie ich.

Link (o kampanii Mety z influencerami, bez paywalla): https://edition.cnn.com/2026/05/20/tech/meta-youth-safety-features-family-influencers

Link (debata w Anglii o zakazie mediów społecznościowych dla nastolatków): https://www.theguardian.com/technology/2026/may/20/limit-social-media-ban-under-16s-unsafe-apps-starmer