archeologia cyfrowa

Jak upiększano Windowsa (cz.2)

Czyli skiny, szablony i język wizualny w 2001-2007

Ogłoszenia duszpasterskie: Cześć, w dzisiejszym odcinku archiwum Internetu skrótowo przechodzę przez Windowsa XP i Windows Media Playera - jako miejsca eksperymentów i upiększeń. Przegląd prasy pojawi się w przyszłym tygodniu choć poniedziałek nie jest pewny. Będę jednak chciał wrócić do cyklu felietonów i prasówek. Dziękuję za czytanie i zapraszam do lektury ;-).

Rewolucja 2001 roku

Windows XP był wizualną rewolucją. System operacyjny z 2001 roku wyróżniał się na tle szarych i topornych poprzedników. Co prawda Windowsa 95, 98 i Millenium można było w ograniczonym stopiu upiększać (o czym już kiedyś pisałem) ale to właśnie XPek zmienił zasady gry.

Operating Systems > Windows > Windows XP - Computer Solution Satrasal
Czy pamiętacie jeszcze ten widok?

Od niebieskiego paska menu z zielonym przyciskiem start po dołączony zestaw tapet - wszystko wskazywało na to, że mamy doczynienia nie tylko z nowoczesnym systemem operacyjnym ale również w pełni multimedialnym. W systemie znajdował się Windows Media Player, który pozwalał na zgrywanie płyt oraz ich wypalanie.

Windows Media Player 9 | Windows Media Player

Mimo, że Windows XP był wizualnie oszałamiający i zrobił ogromny krok w rozwoju estetycznym systemów operacyjnych to był jednak powtarzalny. Każdy komputer - od szkoły po przychodnię - posiadał ten sam motyw „Luna” wbudowany w XPeka. I część użytkowników zaczęło to nudzić.

Jak uczłowieczyć Windowsa XP

Oczywiście pierwszym krokiem w zmienianiu wyglądu systemu jest zmiana tapety. XP to czas rozkwitu internetu oraz czasopism komputerowych z dołączanymi płytami CD - w ten sposób rozpowszechniano zdjęcia, które mogły zastąpić „Idyllę” czyli domyślną tapetę przedstawiającą zielone wzgórze. Tapety były bardzo różne, od widoczków po zdjęcia, które są duchowymi następcami kalendarzy w warsztatach samochodowych.

Gołe lub ubrane baby na tapetach to również część wizualnego dziedzictwa tamtych czasów.

Spoilery, neony i podrasowanie systemu

Wydany w tym samym roku Windows XP oraz film Szybcy i Wściekli radykalnie wpływał na poczucie estetyki tamtych czasów. Na obu polach rzeczywistości pojawiali się tunerzy, którzy z starego Golfa oraz Windowsa XP chcieli wycisnąć jak najwięcej - dodać bajery, które będą wyróżniać sprzęt od przeciętnego auta i samochodu.

Odpowiednikiem neonów, spoilerów i przyciemnianych szyb montowanych w zajechanych autach były skiny. Skórki powstawały dla Windows Media Playera i samego Windowsa XP.

Windows Media Player mógł wyglądać inaczej

Skiny przypadku Windows Media Playera zmieniały nie tylko wygląd i kolory aplikacji ale też jej kształt. Każdy skin był unikalny, zmieniał miejsce przycisków i sprawiał wrażenie nowej aplikacji. Całość dopełniała fascynacja efektownymi kształtami, które miały naśladować trójwymiarowy interface. Język wizualny tamtego czasu operował na efekciarstwie, które często przysłaniało użyteczność. Liczyło się czy ładnie wygląda, czy jest animowane i czy mryga - a wygoda użytkowania była elementem pobocznym.

Podobnie było z szablonami dla Windowsa XP, często zmieniały pasek i całe menu start - tak, że stawało się mniej czytelne. Wygląd pasków narzędzi i całego systemu jednak nie miał spełniać tu roli czysto funkcjonalnej a być trofeum i odzwierciedleniem tego co w tamtym czasie było postrzegane za estetyczne. Oczywiście zwykły XP w przeważającej większości przypadków, był bardziej dopracowany i ładniejszy ale szablony były po to by się odróżnić.

Windows XP Computer Rice

Raj utracony

Dziś tego rodzaju estetyka kojarzy się z kiczem a jednak była powszechnie doceniana. Oczywiście większość użytkowników nie upiększało w tak radykalny sposób swojego systemu operacyjnego ale grono poszukiwaczy skinów i szablonów nie było małe.

Tandetne skórki i szablony miały jedną ważną cechę odróżniającą je od współczesnego oprogramowania. Obecnie aplikacje przechodzą przez projektantów, którzy dopasowują ich wygląd tak by były czytelne i łatwe w obsłudze. Z jednej strony łatwość użytkowania jest pozytywną cechą ale z drugiej strony efektem jest postępująca unifikacja a to sprawiła że oprogramowanie i systemy są zwyczajnie nudne. Windows i ogromna część aplikacji nie ma już wyrazu z powodu posługiwania się spójnym i jednakowym językiem wizualnym. Profesjonalizacja z pewnością ułatwiła posługiwanie się tymi narzędziami ponieważ intuicyjnie wiemy gdzie czego szukać ale z drugiej strony zabrała nam szalone pomysły. Jak chociażby Windows Media Player w kształcie zielony głowy. A przecież zielony to kolor nadziei.