kultura sieci
Internetowe biuro rzeczy znalezionych
Znalezione liściki, karteczki, zdjęcia i zakładki do książek. I wszystku umieszczone w sieci.

Gdy poznawałem moją przyszłą żonę, miała w portfelu zdjęcie obcego mężczyzny w średnim wieku, takie do dowodu osobistego. Było to zdjęcie znalezione przez naszego wspólnego kolegę na ulicy podczas wakacji za granicą. Śniady mężczyzna w koszuli na niebieskim tle. Fotografia znaleziona w Atenach trafiła przypadkiem do niewielkiego mieszkania w Polsce by finalnie przez wiele lat wisieć na naszej lodówce.
Ta cała historia jest miłym zagraniem na nosie przyziemnej rzeczywistości, jednocześnie okazuje się że nie jest aż tak bardzo wyjątkowa. Co prawda nie jest to co dyscyplina sportowa, ciężko to też nazwać hobby ale okazuje się, że w wielkim śmietniku internetu jest i społeczność przeznaczona dla dziwnych i przypadkowych znalezisk. Jest to społeczność r/FoundPaper i r/FoundPhotos.
Pół słowa o samym Reddicie
Reddit to nic innego niż złączone ze sobą fora tematyczne. Mając jedno konto możemy udzielać się na tysiącach subredditów, które mogą dotyczyć spraw poważnych (r/neurobiology) i zupełnie nie (r/cutecats). Niesie to za sobą oczywiście konsekwencje związane z tym, że wszystko odbywa się pod jednym parasolem wielkiej korporacji, Reddit może jednym kliknięciem usunąć całą społeczność razem z jej historią i użytkownikami. Z drugiej strony, możemy przypuszczać, że gdyby nie Reddit część niszowych społeczności nigdy nie miałaby szansy powstać. Każdy subreddit ma własną moderację i reguły, tworzy własny mikrokosmos.
r/FoundPaper, r/FoundPhotos i inne
Wśród tych wszystkich miejsc znalazły się dwie szczególnie ciekawe społeczności. FoundPaper jak sama nazwa wskazuje to miejsce, gdzie użytkownicy wrzucają zdjęcia znalezionych karteczek, zapisków na paragonach i notatek znalezionych podczas remontu łazienki.

Czasami są to więc kapsuły czasu i stare pamiątki, czasami dziwne ostrzeżenia przed Mormonami zostawione w książkach, a czasami rozczulające bądź naprawdę smutne karteczki pisane przez dzieci. Podobnie ma się sytuacja w społeczności FoundPhotos.



Część ze znalezisk to całkiem nowe zdjecia, inne to zachomikowane fotografie sprzed wielu lat1. Opisywane społeczności nie są gigantyczne w skali Reddita ale wystarczające by codziennie pojawiały się nowe znaleziska, których napędem jest zwykła ciekawość.
Jak można się domyślić, większość komentarzy poświęcona jest autorom zdjęć i karteczek, na szczęście nie przeradzają się one w stalking.
Problemy moralne
Moralnie niejednoznaczna jest tu sprawa publikacji tych wszystkich znalezisk i prywatności uwiecznionych osób. Kwestie prawne zostawiam na boku, publikujący znaleziska w sieci żyją różnych systemach prawnych i inne regulacje będą dotyczyły znalezionych portretów na ulicy w Warszawie i Mumbaju.
Problem moralny jest jednak uniwersalny. Czy powinniśmy publikować czyjś prywatny list, nawet jeśli bardzo stary? Czy karteczka dziecka lub jego zdjęcie powinno zostać umieszczone w sieci? Nawet jeśli uznamy, że wyrzucone zdjęcie na chodniku dociera do osób postronnych - to czy powielenie i wyświetlenie na tysiącach ekranów nie jest jednak przekroczeniem granicy? Czy mamy prawo dyskutować na temat tych treści bądź osób?
Sprawa robi się jeszcze bardziej kłopotliwa gdy weźmiemy pod uwagę, że zdjęcia te nie będą docierać tylko do oczu ciekawskich ale jest spora szansa, że zostaną ściągnięte i wykorzystane do nauki AI do generowania zdjęć. Mimo, że dylemat moralny brzmi jak dzielenie włosa na czworo to warto jednak odnotować, że przynajmniej część znalezionych karteczek jest cenzurowana, jeśli autor jest na niej podpisany.

Znalezione pod wodą
Łowienie w wodzie jest czystsze, zdjęcie i notatka nie przetrwa więc problemy rozwiązują się same. Społeczność r/magnetfishing jest jeszcze większa niż zbieracze zdjęć i papierków. Na YouTube znajdziemy też pełno amatorów poszukiwania skarbów magnesem, być może to dlatego, że znaleziska bywają bardziej spektakularne od złomu po broń. Można też odnieść wrażenie, że rzeki i jeziora są pełne pistoletów, sejfów i noży2. Ciekawszy artefakt trafił się jednak w społeczności r/cassetteculture gdzie jeden z użytkowników odnalazł kasetę magnetofonową. Na dnie oceanu.

Kasetę można było rozebrać i oczyścić taśmę by ją odtworzyć, sprawdzić co było na niej nagrane. Na taśmie zamiast czegoś tajemniczego znalazły się utwory greckiej piosenkarki. Meri Lida jest całkiem nieźle słyszalna (tu link do YouTube z odzyskanym nagraniem). I mimo, że w tej historii nie ma tajemniczego nagrania dalej można zatapiać się w myślach o tym jaką drogę ta kaseta przebyła.
Trwałość nośnika
Trwałość płyt CD może sięgać ponad 100 lat ale w niektórych przypadkach płyty (w tym DVD i BlueRay) zaczną tracić czytelność po 10 latach. Wszystko zależy od tego jak płyty zostały wykonane, przy jakiej wilgotności i temperaturze powietrza były przechowywane. W przypadku pendriveów, kart pamięci i dysków SSD może być znacznie gorzej, nieużywane mogą być nie do odczytania nawet po kilku latach.
Czy to oznacza, że poszukiwacze będą mieli w przyszłości trudniejsze zadanie? Stare i zarchiwizowane strony internetowe już dziś stają się muzealnymi eksponatami. Ważne tylko by internetowe archiwa zawsze pozostały czytelne, w innym przypadku stracimy kolejny raz bibliotekę aleksandryjską.
Dlatego mimo wszystko jeśli chcemy coś zagubić lub zakopać - lepiej w formie analogowej. Możemy wyrzucić zdjęcie do dowodu osobistego w Warszawie, wtedy z pewnością ktoś w Atenach będzie miał je powieszone na lodówce.
Przypisy
Zdjęcia użyte wyżej pochodzą z:
- https://reddit.com/r/FoundPhotos/comments/1t03m2k/found_another_smol_guy_in_the_streets_of_berlin/
- https://www.reddit.com/r/FoundPhotos/comments/1szd6t8/i_found_this_face_down_in_my_driveway/
- https://www.reddit.com/r/FoundPhotos/comments/1sy4vbo/found_in_university_library_copy_of_1984/ ↩Przykładowe wpisy poniżej:
- https://www.reddit.com/r/magnetfishing/comments/1rpxiio/epic_find_yesterday/
- https://www.reddit.com/r/magnetfishing/comments/1oyyxvr/my_fixed_blade_knife_collection_after_a_few_years/
- https://www.reddit.com/r/magnetfishing/comments/1rlun7r/found_a_safe_what_do_i_do_now/ ↩